Powstaliśmy z powołania, sami stworzyliśmy tą stronę bez pomocy programistów, chcemy pomagać ludziom spełniać ich marzenia i pokazać, że to nie takie trudne. Wiemy, że wszyscy coś tworzycie, ale nie wiecie, że możecie to publikować i sprzedawać, dlatego wpadliśmy na pomysł, żeby stworzyć stronę, na której każdy mógłby sprzedawać swoje dzieła z łatwością. Pomysł urodził się w szkole średniej gdy jeszcze byliśmy nastolatkami (nadal jesteśmy), sami też kochamy tworzyć i po prostu chcieliśmy żeby każdy mógł się dzielić pięknem które tworzy. Lata spełniania marzeń i gonienia za wiedzą pokazały nam, że dobro mnoży się tylko gdy się nim dzielimy, dlatego powstała firma ,,JEST,, Mamy nadzieję, że nasz wspólny projekt kiedyś pomoże ludziom spełniać marzenia na skalę światową i będą mogli powiedzieć ,,Jest, udało się,, Tutaj nigdy nie chodziło o pieniądze, pieniądze i tak przychodzą dopiero gdy zdecydujemy się podążać za marzeniami nigdy nie na odwrót. My chcemy zmienić świat i mamy na to pozwolenie od Boga.
Wszystko zawdzięczamy Bogu.
Mam 18 lat. Zacząłem interesować się rozwojem osobistym 5 lat temu. Najbardziej interesował mnie temat manifestacji i psychologii, trochę też interesowałem się neurobiologią oraz filozofią i fizyką kwantową i właśnie to zaważyło nad moim losem. Okazuje się, że nasz mózg to niezwykle potężne narzędzie. Można zrobić wszystko, zmienić cały świat i to nawet nie starając się o to, wystarczy tylko myśleć że to jest łatwe, nawet jeśli nie jest. Z czasem zacząłem mieć wątpliwości czy aby na pewno to tylko nasz mózg nam tak podpowiada? Czy to podświadomość czy placebo? Zacząłem dostrzegać, że wszyscy pisarze z bestsellerów piszą mniej więcej o tym samym, wszystkie książki prowadzą do jednego celu, ale innymi słowami. Sam postanowiłem to sprawdzić eksperymentami i okazało się, że drogą do spełnienia wszystkich marzeń, całego swojego życiowego powołania, odnalezienia prawdziwej miłości oraz szczęścia to jest tylko i wyłącznie poprzez Jezusa Chrystusa. Sprawdzałem to wiele razy - byłem ateistą - i jakież było moje zdziwienie gdy po raz pierwszy moje modlitwy zostały wysłuchane w taki sposób, że nie mogłem wyprzeć się istnienia Boga, już od tamtej pory wiem, że świat duchowy to nie są żarty, to nie jest wymysł i warto chodzić drogą Boga, (nie do kościoła, tylko do Boga) tylko tak można żyć na 100% i nie zmarnować ani chwili.
Antek, bo tak ma na imię chłopak działający pod szyldem Jesus is King, przedstawił mi Boga. Człowiek wielu talentów, opanował grę na wielu instrumentach, jest bardzo wierzący i jest z tego dumny, właśnie dlatego postanowił dzielić się dobrem z całym światem tworząc najróżniejsze rzeczy, które honorują Boga. Gdyby nie Antek, pewnie dłużej szukałbym Boga, to dzięki Jego pomocy powstała marka JEST, to On stworzył logo i to on mobilizował mnie i zachęcał gdy ja już padałem. To jest człowiek żelaznej dyscypliny i nigdy nie poznałem nikogo tak zawziętego. Ten chłopak jak ma jakiś cel to nie da się go powstrzymać. Myślicie, że żartuję? Ja wyciskam 170 na klatę, zrobiłbym około 70 pompek na raz, a ten gość mimo, że jest dwa razy mniejszy ode mnie postanowił że mnie przebije, zrobił blisko stu pompek, a jak rywalizowaliśmy kto dłużej wytrzyma w desce to skubaniec wytrzymał 8 minut gdzie ja padłem po 4. No on jest mały i niepozorny, jeśli się pomyli to to naprawia i potrafi przyznać się do błędu, a jak mi się powinęła noga to on mnie ratował. Przecież pomysł z koszulkami to mi nie wypalił pierwszemu, też się za to zabierałem, pokazał mi, że można tylko trzeba chcieć. Wiele mu zawdzięczam.
Współpraca z
CEO Adam Różański