Sporo na niej różnych napisów, wszystko robione markerami, nawet ta róża była początkowo zrobiona z markerów, później uznałem, że dużo ładniej będzie wyglądała z kolorami. Gdyby nie to, że uwielbiam wprowadzać wszędzie zmiany i żyć po swojemu to pewnie dalej miałbym białe ściany w pokoju a może nawet bym zwariował. Rodzie na początku nie bardzo to popierali, ale to jest mój pokój, w razie czego ściany można odmalować, a jak przychodzą goście to raczej chwalą za klimat, no i mnie też to bardzo ekscytuje, tu są początki mojej drogi z samorozwojem, praktycznie co napis to inna wersja mnie i fajnie tak móc popatrzeć co ja kiedyś miałem w głowie. Jeśli byłbym tym samym człowiekiem co rok temu to oznaczałoby, że straciłem rok, a teraz wiem, że każda zapisana myśl tylko mnie rozwija, stąd wiem, że nie marnuję czasu, zmarnowałbym gdybym się nie uzewnętrzniał, bo tylko tak można się rozwijać. Ja gdy pisałem moją drugą książkę to musiałem bardzo wytężyć swój umysł, żeby każde zdanie miało sens i przy okazji uczyło czegoś czytelnika, to było trudne, ale właśnie dlatego stałem się mądrzejszy, każdy jeden zapisany wniosek wytworzył kilka innych wniosków.